Zapraszamy na forum fanów Warrena Buffetta


Uprzejmie prosimy o dostosowanie wpisów do tytułów tematów. Nie ma głupich pytań - są tylko takie, na które nie potrafimy odpowiedzieć.

Jeśli ktoś z Państwa chciałby pisać od czasu do czasu jako wolontariusz w sekcji komentarze prosimy o kontakt.









 - Forum - Odpowiedź - Statystyki - Rejestracja - Szukaj -

www.buffett.pl - FORUM / Psychologia inwestowania / Manipulowanie rynkiem
Autor Wiadomość
administrator
Admin
# Posted: 5 Lut 2007 19:32 - Edytowany przez: administrator
Odpowiedź 


Od kilku lat przyglądam się kilku miejscom dyskusyjnym w internecie. Podczas bessy nawet na najbardziej chyba odwiedzanym forum Parkietu było dziennie kilkunastu, max 30-tu zabierających głos. Teraz pewnie dziennie jest kilka tysięcy. Fora w opinii nowicjuszy służą wzbogacaniu ich wiedzy.

Dzięki swej popularności i dostępności, a także bezpłatności konkurują z gazetami, nie mówiąc o książkach. Właśnie przez tę dostępność i anonimowość mogą stać się (może stają się) miejscami, z których można w pewien sposób sterować rynkiem.

Wyobraźcie sobie rekina mającego kilka (kilkanaście) milionów zł czy $, oraz grupę jego zaufanych pracowników lub znajomych. Wysyłając odpowiednie posty zsynchronizowane z zakupami (sprzedażą) akcji interesującej go spółki, można wywołać pewne stadne zachowania i nabijanie naiwnych w butelkę.

Nasunęło mi się to w związku z tzw karkosikomanią. Być może, nie było to nawet inspirowane przez Karkosika, ale takie wrażenie można było odnieść. Zresztą z Biotonem było podobnie. Być może grupy windujące ceny nie są związane z głównymi akcjonariuszami, a tylko niejako podpinają się pod spółki znanych inwestorów.

Jeżeli takie zachowania są skuteczne i pozwalają pewnym ludziom zarobić kosztem innych to powinny być ścigane przez prawo, ale niestety nasze prawo w dziedzinie papierów wartościowych jest bardzo nieskuteczne. Wydaje się jakby prokuratorzy nie widzieli w tym nic złego, nawet chyba myślą, że to jeden spryciarz oszukał innych spryciarzy i występuje "mała szkodliwość społeczna"

zdzichu
Użytkownik
# Posted: 5 Lut 2007 19:52
Odpowiedź 


Uwazam, ze nie ma sensu doszukiwac sie w tym przestepstwa. Jesli ktos kieruje sie analiza fundamentalna, nie wpadnie w taka pulapke a jesli ktos gra na gieldzie to musi sie liczyc z przegrana. Poza tym grajacy powinien zapezpieczac sie zleceniami stop loss.

Jesli ktos wchodzi w spolke powszechnie uwazana za balona to niech sie nie dziwi gdy traci pieniadze. Panstwo powinno ingerowac w gielde glownie jesli dochodzi do handlu informacjami poufnymi albo dzialan na szkode spolki a nie jesli ktos probuje wykorzystywac reakcje stadne.

Prawdopodobnie wiekszosc na gieldzie to ci, ktorzy nie licza sie z innymi lecz jedynie ze swoim zyskiem.

Pozdrawiam

Anonim
# Posted: 5 Lut 2007 22:12
Odpowiedź 


Kazdy wie a przynajmniej powinien znac ryzyko ktore podejmuje grajac na gieldzie A co do parkietu to ja to czasami traktuje jako antywskaznik

polp
# Posted: 6 Lut 2007 20:24
Odpowiedź 


To prawda, że każdy powinien sobie zdawać sprawę, że wpadł do sadzawki, gdzie czyha pełno piranii, ale może nie każdy zdaje sobie sprawę, że nie tylko inni gracze, ale czasem i prasa, albo analitycy są przeciwko niemu.

Mam wrażenie (i nie jestem odosobniony), że niektóre pozytywne lub negatywne artykuły w gazetach są "sponsorowane" na konkretne zamówienie , do konkretnej sytuacji. Niektóre spółki są pomijane milczeniem, mimo, ze sa istotne informacje, a o niektórych pisze się z zupełnie błachych powodów.

W poprzednim forum ktoś, chyba Admin pisał, że analitycy często wystawiają rekomendacje pod zakupy (sprzedaż) biura, w którym pracują, a nie w interesie klienta. Zresztą duży klient dostaje zazwyczaj analizy kilka (kilkanaście) dni wcześniej niż są upubliczniane. Duży zawsze więcej może i naprawdę trzeba się nieźle uwijać, aby przetrwać w tej sadzawce.

Snake Anthony
Użytkownik
# Posted: 7 Lut 2007 09:37
Odpowiedź 


Do opinii prezentowanych w prasie nie ma co się zbytnio przykładać. Gdyby rzeczywiście miały odzwierciedlać przemyślenia autorów byłyby cholernie nudne. No bo w końcu jeżeli ktoś jest przekonany, że mamy przed sobą rok zwyżki, to może o tym napisać raz. Ale co pisać drugiego dnia? Na dobrą sprawę wystarczyłoby „bez zmian”, ale tym się wierszówki nie wyrobi, więc trzeba podzielić włos na czworo, namnożyć różnych „ale” aż zrobi się z tego cała kolumna :)
Pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych jeździłem na tzw „dogrywki” Pewnego dnia sesja otwarła się niespecjalnie – było sporo „ns”-ów. Początkowo nic się nie działo. Żadnych ruchów. Wtedy , siedząc przed telewizorem w DM-ie w jednym z niedużych miasteczek (tak to wtedy działało, he,he…), kupiłem całą nadwyżkę na Mostostalu Ex. Nie było tego wiele – na dzisiejsze to może raptem za 10k pln. Przez następne kilkanaście minut zdjęte zostały prawie wszystkie pozostałe nadwyżki. Dzień później przeczytałem, bodaj w Parkiecie, coś w tym stylu: „sesja na GPW rozpoczęła się źle. Jednak po kilku minutach agresywni inwestorzy skupili całą nadwyżkę Most-Ex , nadając tym samym rynkowi impuls i ustalając kierunek ruchu. Jak widać rynek wciąż jest mocny itd., itp…” Sprzedałem tego exporta w tym dniu na jakieś +9%. I to by było na tyle.

administrator
Admin
# Posted: 10 Lut 2007 16:45 - Edytowany przez: administrator
Odpowiedź 


To lubię Snake Anthony, Ty pokazałeś siłę pieniądza (nawet niewielkiego) i to jest najskuteczniejsze. Po wypowiedziach na różnych forach (sprawdzam 4-5) można odnieść wrażenie, że wiekszość jest już zapakowana na max papierami i usiłuje spowodować wzrosty pisząc o dalszych perspektywach wzrostu i usiłując zachęcić jeszcze tych niezaangażowanych w inwestycje. Nie ma to jak próbować podnieść ceny nie swoimi kapitałami.

Wydaje mi się, że dla niezorientowanych w giełdzie lepiej będzie jak nie zarobią ewentualnych 100% nie inwestując, niż gdyby mieli stracić 50% inwestując blisko szczytów (?).

Ci, którzy zarabiają prawdziwe, duże pieniądze siedzą cicho, nie dzielą się swoimi metodami, nie piszą po forach (chociaż może je czytają). Nie tracą czasu na przekonywanie innych. Oni pracują i zarabiają.

piotr
# Posted: 15 Lis 2007 20:46
Odpowiedź 


A co sadzicie o sianiu paniki wśród inwestorów, które szczególnie wpływa na niedzielnych graczy?

Pozdrawiam
Piotr,

Printer
Użytkownik
# Posted: 15 Lis 2007 21:46
Odpowiedź 


Myślę, że niedzielni gracze nie są aż tak dużą siłą na giełdzie, by miało to istotny wpływ na kurs indeksów. Duży kapitał się liczy, a ten jest nieco bardziej odporny na krótkotrwałe wahania, ,choć pewnie są też duzi spekulanci, ale oni mają swoją strategię.
Pewną rolę mogą jednak odgrywać fundusze inwestycyjne i masowe umorzenia przy dłużej utrzymujących sie spadkach, w końcu troche tych złotówek zainwestowano w nie.

administrator
Admin
# Posted: 6 Gru 2007 11:21
Odpowiedź 


Bodajże Artur Sierant w Parkiecie pisał o możliwości pogrążania małych OFE przez duże OFE. Oczywiście byłoby to nieetyczne, ale...

Mogłoby to być realizowane poprzez sprzedaż i obniżanie tym samym ceny małych spółek, których udziały w dużym OFE są śladowe, natomiast w małym są znaczące. Myślę, że takie działanie mogłoby być tylko krótkoterminowe, bo w końcu kiedyś te śladowe ilości w dużym OFE skończyłyby się. Tym niemniej można byłoby w ten sposób zarysować trend, a dalej inni technicy mogliby się przyłączyć. Przed końcem miesiąca , kwartału....?

Inwestor
Użytkownik
# Posted: 26 Sty 2008 10:42
Odpowiedź 


Manipulowanie rynkiem przeniosło się na bardzo wysokie szczeble:

Prezes Ludwik Sobolewski:

"Mam coraz więcej krytycznych myśli, między innymi na temat
poziomu czy charakteru wypowiedzi niektórych analityków. (...)
czasem dochodzi do nieodpowiedzialnych wypowiedzi ocierających się
o manipulację"


Znaczy analitycy powinni sobie założyć kaganiec jeśli mówią o bessie, ale jak pompują balon to dobrze, bo GPW zarobi na nowych debiutach ?

Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI:

"Teraz 50 proc. swoich gotówkowych oszczędności trzymam w Pioneer Akcji Polskich, 30 proc. w zrównoważonym Dochodu i Wzrostu Rynku Chińskiego a 20 proc. w Akcji Rynków Rozwijających się. Na dniach z funduszu akcji krajowych albo ze zrównoważonego wycofam cześć środków i wpłacę do Pioneer Małych i Średnich Spółek Rynku Polskiego, tak by mieć w nim ulokowane 20 proc. swojego portfela."

Znaczy, taka wypowiedź to nie manipulacja, tylko stwierdzenie faktu ?

Do tego dochodzą cytowane w mediach wypowiedzi Sorosa o najtrudniejszej sytuacji po II wojnie światowej i Greenspana o możliwej recesji. Nie wiem jak na te wszystkie wypowiedzi odbiera tzw. "szeroka publiczność", ale ja widzę przeciąganie liny przez dwie strony (każda ma w tym swój interes). Jedni starają się dalej pompować balon, z którego uchodzi powietrze, a inni starają się zrobić w balonie więcej dziur.

administrator
Admin
# Posted: 29 Sty 2008 14:07
Odpowiedź 


Odniosę się tu też do postu Domi w innym wątku.

Manipulować próbuje prawie każdy na miarę swoich możliwości. Kowalski, który ma pieniądze w funduszu lub akcjach, przekonuje na forach, że bedzie rosło bo mamy wzrost gospodarczy i nasza gospodarka nie jest powiązana z całym światem.

Inny, przeciętny Nowak , który ma krótkie pozycje na kontraktach terminowych, sugeruje, że spadki bedą trwały jeszcze 2 lata, bo recesja, bo rynek był mocno przewartościowany, bo brak wzrostów spowoduje przeniesienie pieniędzy z funduszy na lokaty.

Ich siła manipulowania jest niewielka, bo ilu zainteresowanych to przeczyta ? Kilkanaście osób?

Inaczej się ma, gdy wypowiadają się znane na całym swiecie osobistości ze świata finansów: Greenspan, Berneke, Soros, Jakubas, Karkosik czy Czarnecki. Przede wszystkim za nimi stoją konkretne kapitały, którymi mogą powodować ruchy cen na giełdzie. Poza tym są znani i z ich opinią może się liczyć więcej osób.

Oczywiście trudno podejrzewać, że ich wypowiedzi są altruistyczne i mają zapewnić nam zarobki. Pewnie sami mają określone interesy, aby w pewien sposób przedstawiać sytuację. Jednak z drugiej strony ich wiadomości na temat stanu rynku są dużo większe niż nasze, głównie z powodu osobistych kontaktów, ale także sztabu analityków pracujących na ich rzecz.

Co możemy zrobić. Są dwa wyjścia:

1. Nie zwracać żadnej uwagi na szum medialny i podejmować decyzje samemu, bez uwzględniania "podpowiedzi" różnych guru.
2. Analizować wszystkie wypowiedzi (uwzględniając, że mogą one być fałszywe i prawdziwe) i na tej podstawie inwestować.

administrator
Admin
# Posted: 7 Lut 2008 21:23 - Edytowany przez: administrator
Odpowiedź 


Ostatnio nastąpił wylew tzw produktów strukturyzowanych z różnych instytucji finansowych.

Nasuwa się wrażenie, że banki starają się zagmatwać sytuację wprowadzając coraz to nowe i coraz bardziej rozbudowanie i trudne do oszacowania produkty finansowe. Na ogół, jak coś jest wystarczająco skomplikowane, to łatwiej ukryć prowizje i zyski instytucji finansowej. Poza tym zawsze pojawia się argument "no może na funduszu akcji Pan stracił, ale mamy nowy, świetny, bezpieczny produkt...."

Jeden z moich ortodoksyjnych znajomych twierdził, że powinny być tylko dwa rodzaje funduszy: skarbowy i akcyjny. Każdy może sobie rozdzielić ile na bezpieczny, ile na skarbowy, a wszystkie pośrednie są niepotrzebne.

Faktem jest, że oszacowanie przychodu np z lokaty, czy obligacji jest stosunkowo proste. Tak samo zyski z kupna konkrestnej spółki są proste do obliczenia. Jeżeli natomiast mamy produkt, w skład którego wchodzi lokata, opcje na kilka zagranicznych indeksów w różnych walutach, a do tego jeszcze jakieś, dajmy na to surowce, to wystawca zarabia na: opłacie za zarządzanie, kursach walut, pewnej części z zysku na opcji czy indeksie... itd - zależnie od inwencji twórcy tego świetnego produktu.


Pewne jest jedno: banki i firmy ubezpieczeniowe to samograj i bardzo trzeba się starać, aby zamiast zysku wygenerować w nich stratę (no chyba że ma się "zdolnych" do wszystkiego pracowników jak Leeson, Kerviel, czy ta pani z PEKAO).

Ja jestem za różnorodnością, ale przeciw nadmiernemu "skubaniu" klientów.

zdzichu
Użytkownik
# Posted: 11 Lut 2008 13:51
Odpowiedź 


Tak, Admin a mozesz sie przyjrzeć temu produktowi New World Alternative Investments:

Transakcja Food^3 została przygotowana z myślą o maksymalnym wykorzystaniu potencjału rynku surowców rolnych. Krótki (dwu i pół roczny) horyzont inwestycyjny, wysoki poziom bezpieczeństwa transakcji (gwarancja Zwrotu Kapitału – szczegółowy opis mechanizmu Zwrotu Kapitału został przedstawiony na slajdach 4 i 7 załączonej poniżej prezentacji), brak ograniczeń we wzroście Premii, efektywna podatkowo konstrukcja transakcji oraz uzależnienie wysokości zysków z transakcji od poziomu cen 3 surowców rolnych to główne zalety omawianej propozycji.

Podstawowe parametry:
Waluta: PLN
Forma: Certyfikat ubezpieczeniowy
Ubezpieczyciel: TU na Życie Europa SA
Kalkulacja wypłaty premii: Goldman Sachs International lub/i Société Générale (London)
Zapadalność: 2,5 roku

W dacie zapadalności inwestycji ubezpieczony otrzymuje:
Zwrot Kapitału + Premia
Premia: 20% (warunek) + Partycypacja x Wzrost Wartości Koszyka
Warunek wypłaty 20%: Ceny wszystkich składników Koszyka są wyższe w dniu 2010-09-13 od cen tych składników w dniu 2008-03-14
Partycypacja nominalna: 50,00% - 90,00%
Partycypacja efektywna: 61,73% - 111,11%
Wzrost Wartości Koszyka: większa z 0% i średniej zwrotów składników Koszyka w okresie inwestycji

Koszyk:
1/3 Pszenica
1/3 Kukurydza
1/3 Soja
Zwrot Kapitału
110% wpłaconej składki, w przypadku kiedy cena żadnego ze składników Koszyka w trakcie trwania inwestycji nie spadnie poniżej 60% wartości tej ceny z dnia 2008-03-14
80% wpłaconej składki, w przeciwnym wypadku

http://www.nwai.pl/index.php?id=240&lng=pl

administrator
Admin
# Posted: 11 Lut 2008 14:25
Odpowiedź 


Tak na szybko - wady:
Wysoka wpłata minimalna 100 000 zł
Nie można wycofać części inwestycji - minimalna wypłata 100 000 zł
W najgorszym wypadku dostajesz 80% wpłaconej kwoty
Partycypacja w premii 50-90%, a więc ile, od czego to zależy i kiedy będzie określone?
W przypadku śmierci, spadkobiercy dostają tylko 100,5%

Można sobie wyobrazić, że ktoś z "wielkich" spuści na kilka dni cenę jednego ze składników do poniżej 60%, wtedy kwota gwarantowana jest tylko 80%.
Na niektórych platformach forexowych można handlować kontraktami na towary. Wtedy masz większą kontrolę nad tym co robisz, mozesz inwestować mniejsze kwoty. Wadą tego rozwiązania jest dzwignia na kontraktach i pokusa krótkoterminowego grania na danym surowcu.

WALDEK12
Użytkownik
# Posted: 18 Lip 2009 17:36
Odpowiedź 


manipulowanie rynkiem bylo ,jest i bedzie zawsze

Twoja wypowiedź
          Wyłącz BB code *Co to takiego?

» Login  » Hasło 
 

Wygenerowane przez community script miniBB™ © 2001-2010